Zimówki jednak zalecane.

Kuzyn  żyjący po drugiej stronie oceanu (czytaj w USA ) ostatnio podczas codziennej drogi do pracy niedaleko miasta Chicopee w Masstachusts zauważył mocno uszkodzone auto które właśnie służba drogowa wprowadzała na parking. Był to ostatni model Dodge’a Rama , a raczej to co z niego zostało.Spoglądając na te zdjęcia można w łatwy sposób zgadnąć iż prędkość musiała być większa niż ta dopuszczalna,a szczególnie podczas warunków zimowych. Auto nadaje się już tylko do kasacji.Jednak zastanawia to nad refleksją i stylem jazdy Jankesów. Pierwszą zadziwiającą sprawą , w sumie nie do pomyślenia w Europie to to iż amerykanie w ogóle nie znają takiego wynalazku jak zimowe opony.Większość aut fabrycznie wyposażona jest albo w opony letnie ,albo opony wielosezonowe. A każdy kierowca w Polsce może stwierdzić że jeżeli opona jest do wszystkiego to prawdopodobnie jest do „d…..”. Cóż mają w tym rację.Do tego większość kierowców nie ma pojęcia o tym jak się jeździ w zimowych warunkach , co też wydaję się dziwne bo zimy w północnych rejonach a szczególnie w otoczeniu wielkich jezior są bardzo mroźne i śnieżne. Być może  „mistrzowie kierownicy” przyzwyczaili się do tego że gdy zaczyna padać śnieg na autostrady i drogi wsypywane są miliony ton soli  czasem jednak opady są tak intensywne że sól nie nadąża z działaniem. Wtedy na „jankeskich” drogach zawsze  dochodzi do masowych karamboli,albo niebezpiecznych wypadków nawet z udziałem aut z napędem 4×4 jak RAM poniżej.A także film który pokazuje jak zima zaskakuje amerykanów.

Zniszczony Dodge Ram QuadCab
Zniszczony Dodge Ram QuadCab
Zniszczony Dodge Ram QuadCab - tył
Zniszczony Dodge Ram QuadCab - tył

Niszcześliwe Passaty?

Prawdopodobnie to zbieg okoliczności, albo po  prostu mały pech, gdyż z ostatnio komentowanych wypadków bardzo często ich uczestnikami okazują się być samochody z pod  znaku VW. Prawdopodobnie nie jest to winą „Fatum” ciążącego na nich, ( szczególnie na modelu Passat) , a bardzo wielka popularność tych aut i co za tym idzie spora liczba egzemplarzy codziennie poruszających się po drogach , co skutecznie zwiększa procentowy udział możliwości uczestniczenia w wypadkach.Ta stłuczka przydarzyła się kierowcy z podmiejskich dzielnic Berlina.Schemat był dość tradycyjny.Na oblodzonej nawierzchni kierowca jadący przed feralnym volkswagenem,wpadł w poślizg i ustawił się w poprzek w stosunku do jezdni, kierowca Passat uderzył w bok stojącego renault , i wjechał do rowu ,na koniec zaczepiony jeszcze w tył auta przez samochód który był z nim. Jeden nierozważny ruch kosztował karambol z udziałem trzech aut.Zdjęcia wykonane na przez właściciela Passata.

Vw Passat 1.4 TFSI
Vw Passat 1.4 TFSI
Vw Passat 1.4 TFSI
Vw Passat 1.4 TFSI
Vw Passat 1.4 TFSI
Vw Passat 1.4 TFSI

Zima ,Zima …

Drogowcy zresztą jak w każdym roku wydają się być zaskoczeni.A przecież nawet pięcioletnie dziecko wie że jeśli zaczyna się zima to na pewno wcześniej czy później spadnie śnieg. A więc wcześniej czy później należy być przygotowanym na to że trzeba będzie walczyć o zachowanie minimum przepustowości dróg.Często jednak trwa to bardzo długo a nawet wręcz jest niemożliwe gdy mamy odczynienia z  nieustającymi opadami śniegu.Pozostaje wiec uzbrojenie się w cierpliwość i jazda w warunkach które mamy. Jednak że często wielu kierowców nie zdaję sobie sprawy jak niebezpieczna jest jazda po”miałkiej” brei . Przekonał się o tym kierowca z Gdańska który podróżują mniejszą powiatową drogą, niedostosował prędkości jazdy do panujących warunków,co spowodowało nagłą zmianę kierunku jazdy. Pech chciał że auto dosłownie „przeskoczyło” na drugą stronę drogi i tam spotkało się z nadjeżdżającym z przeciwnego kierunku auta,które zdarzyło jeszcze wyhamować,zmniejszając tym samym wypadkową sumę sił działających podczas wypadku.  Rezultat to rozbity VW Passat , na szczęście obydwu kierowcom oraz pasażerom oprócz potłuczeń nic groźniejszego się nie stało.

Jak widać zima potrafi zaskoczyć nie tylko drogowców!

Rozbity VW PASSAT Variant 2.0 TDI
Rozbity VW PASSAT Variant 2.0 TDI
Wystrzelone Poduszki -  VW PASSAT Variant
Wystrzelone Poduszki - VW PASSAT

Niebezpieczne święta

Jak co roku, przed samymi świętami Bożego Narodzenia,wielu osób wybrało się w dłuższe lub krótsze podróże by spotkać się ze swymi bliskimi. Czasami jest to 50 km czasami 500 nie rzadko też 2500 km. Jednak nasi rodacy, ci mieszkający poza granicami co do jednego zdania są zgodni prawie w 100% . Największe niebezpieczeństwo czyha na nich zaraz po przekroczeniu granicy.Choć uważają że stan dróg od 20 lat ciągle się poprawia to jednak tempo zmian jest nadal zbyt wolne. W dniu dzisiejszym istnieje około 600 km dróg ekspresowych i 915 km autostrad . Dla porównania kraj zbliżony liczbą ludności i wielkością powierzchni do  Polski –  Hiszpania posiada odpowiednio 14,680 km dróg szybkiego ruchu ,czyli około 10 razy więcej. Nie wszyscy są przygotowanie także na stan faktyczny, naszych dróg szczególnie w okresie zimowym.(służby nie zawsze  dają sobie radę z zapewnieniem odpowiednio stanu nawierzchni szczególnie podczas opadów,często jest to wykonywane z dużym opóźnieniem). Trudno jednak zrzucać odpowiedzialność na drogowców. Największą winę ponoszą kierowcy,gdyż to oni powinni dopasować prędkość do warunków na drodze. W wypadku w którym uczestniczyła polska rodzina mieszkająca w Niemczech. Kierowca podczas dość gęstych opadów śniegu nie zachował należytej ostrożności podczas wykonywania manewru wyprzedzania,i zjeżdżając  na swój pas ruchu został „wyrzucony” z kolein, wsuwając się do pobliskiego rowu i uderzając w drzewa stojące za nim (droga przebiegała prze teren zalesiony).Skutki okazały się tragiczne, najbardziej ucierpiał na tym kierowca który został uwolniony z auta dopiero po przyjeździe na miejsce straży pożarnej i rozcięciu wraku. Niestety święta jak i jeszcze długi czas zostaną spędzone w szpitalu.

Audi A4 1.8T - karoseria rozcięta przez służby ratownicze
Audi A4 1.8T - karoseria rozcięta przez służby ratownicze
Audi A4 1.8T - zniszczone wnętrze pojazdu
Audi A4 1.8T - zniszczone wnętrze pojazdu
Audi A4 1.8T - tył auta
Audi A4 1.8T - tył auta - widoczne skrzywienia karoserii

Uwaga kobieta!!!

W naszej kulturze panuję od dawna stereotyp a może raczej już naradowo uzasadnione przekonanie że kobiety w roli kierowcy nie zawsze się sprawdzają.Ze szczególnym naciskiem na „nie”.Być może jest to krótko i bez sensownie przeprowadzany kurs w szkole jazdy i egzamin, być może  zbyt rzadkie możliwości na zbieranie doświadczenie podczas jazdy ( kobieta za kierownicą to częsty widok ,ale tylko w największe święta).A jak wszyscy wiemy brak „obycia” z morderczymi warunkami na naszych drogach może być zgubny. Z całą pewnością może o tym powiedzieć pani jadąca Mazdą. Jadąc na delegację w okolicach dolnego śląska,kierowca wyprzedzający ją i jadącą przed nią ciężarówkę po kilku sekundach stwierdził iż nie starczy mu czasu na dokończenie manewru,więc próbował się wcisnąć w lukę miedzy jej autem a poprzedzającym  ją TIR-em. Niestety zrobił to tak gwałtownie i niefortunnie że kierująca mała 2 próbując uniknąć zderzenia gwałtownie odbiła kierownicą w lewo.Przy tym samym z dużą prędkością koła zeskoczyły na pobocze ,auto wjechało do rowu a następnie przewróciło się na dach.Całe szczęście kierująca doznała tylko lekkich potłuczeń,za to autko ucierpiało na tym o wiele bardziej.

mazda 2
mazda 2
mazda 2
mazda 2

Niemiłych snów!!!

Największą część wypadków samochodowych w dzisiejszych czasach stanowi niedopasowanie prędkości oraz stylu jazdy do warunków panujących na drodze , także tych atmosferycznych.Tylko mało procent z nich ,dotyczący o dziwo zawodowych kierowców to przypadki zaśnięcia za kierownicą.
Choć jak wspomniałem odsetek ten jest bardzo mały to bardzo często, tragiczny w skutkach. Jeśli wydarzy się on na autostradzie lub drodze szybkiego ruchu szansę na wyjście „cało” z takiego  incydentu i ochronę przed czołowym zderzeniem aut nadjeżdżających z naprzeciwka zwiększają przydrożne bariery ochronne. O wiele gorzej jest z drogami lokalnymi które takiej ochrony nie posiadają. Użytkownicy są bezpośrednio narażeni na zderzenie z innymi autami. Niestety w większości przypadków kończy się to tragicznie.Dwa auta zderzające się ze sobą jadąc 90 km/h dają w sumie siłę uderzenie w przeszkodę nieruchomą, z prędkością 180km/h!!!!! Prędkość  i  siłę zabójczą.
Wypadek który zdarzył się na jednej z lokalnych dróg w Niemczech niedaleko Nunbergu był spowodowany zaśnięciem kierowcy i zjechaniem na przeciwny pas jezdni i zderzenie z innym autem osobowym.Z 3 osób podróżujących BMW przeżyła tylko pasażerką siedząca z tyłu auta.Z drugiego auta nikt!!!Choć prędkość obu aut była przepisowa na feralnym odcinku drogi.
Drastyczne zdjęcia.

BMW 530d
BMW 530d
BMW 530d
BMW 530d
BMW 530d
BMW 530d

Yarbum!!!

Ten wypadek jest jednym z tych które widujemy codziennie na ulicach.Jednak mało kto wie że może pozornie wydaje się to nie prawdą,jednak zostało potwierdzone w praktyce że podczas zderzenia dwóch aut zawsze wygra te większe ( o większej masie ) . I nie zmienia faktu choćby najlepsze wyposażenie mniejszego auta w systemy zabezpieczające podczas zderzenia. Choć producenci coraz bardziej zdają sobie z tego sprawę i maksymalnie wypychają samochody klasy A i B systemami przed wypadkiem ( zwiększając tym samym ich masę ) ,auta nadal blado wypadają podczas „spotkania” szczególnie z SUV-em czy małą ciężarówką. Przykładowy wręcz wypadek miał miejsce w  Monachium w Niemczech. Kobieta kierująca Toyota Yaris nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu na drodze podporządkowanej i spowodowała kolizję z nadjeżdżającym BMW 318.Toyota jest dość mocno uszkodzona , wystrzeliły 3 puszki powietrzne,a pasażerka doznała dość mocnych obrażeń.Natomiast w większym aucie skończyło się na mocnym przetarciu boku.Jadnak pasażerowi poza szokiem nic złego się nie przydarzyło.Fotki aut poniżej.

Uszkodzna Toyota Yaris
Uszkodzona Toyota Aygo
Przetarty bok w BMW
Przetarty bok w BMW

skruszona hybryda

Kierowca auta ,próbował przejechać skrzyżowanie na tzw : „późnym żółtym” , do tego jego prędkość wzrosła z 50 do ponad 70 km/h. Niestety na dużym skrzyżowaniu oznacza to że faktycznie przejazd przez nie odbywa się już na czerwonym świetle. Jeśli skrzyżowanie jest odpowiednio duże (cała sytuacja miała miejsce w Paryżu),to auta jadące z kierunku przeciwnego mogły wjechać już na skrzyżowanie. Tak też zrobił prowadzący Renault Espace taksówkarz. Co za tym poszło prowadzący Suv-a Lexusa nie zdążył wykonać żadnego manewru tym bardziej wyhamować na odcinku 10 m z prędkości około 70km/h. Skończyło się na stłuczonym przodzie Lexusa ,choć prawdopodobnie strefę zgniotu powiększyła się z uwagi na dwa silniki – auto było wersją hybrydową. Poniżej zdjęcia z parkingu firmy holującej.

Lexus RX440h
Lexus RX440h
Lexus RX440h - wystrzelone poduszki
Lexus RX440h - wnętrze

Pożar…

Ten wypadek,choć trudno go zakwalifikować ,a nawet nazwać wypadkiem ( bardziej pasowało by tu stwierdzenie „zdarzenie losowe”) miał miejsce a miejscowości  Hadsund niedaleko Aalborga w Danii. Kierowca po przejechaniu kilkunastu kilometrów poczuł że silnik zaczął się dziwnie zachowywać,a z obiegu powietrza do wnętrza dostawał się niemiły zapach.W pierwszej chwili zignorował to i uznał za rzecz zupełnie normalną. Po chwili jednak z kanałów ogrzewania i katalizatory wrocław zaczął wydostawać się dym.To  skłoniło kierowcę do zatrzymania się.Po otwarciu maski,pokrywa i osprzet silnika zapaliły się.Ogien rozprzestrzeniał się w mgnieniu oka.Ratunkiem okazałą się gaśnica w bagażniku ,która kierujący zdołał zdławić pożar.

Prawdopodobnie do przyjazdu straży (3-5 minut) auto spłonęło by doszczętnie.Zniszczenia wydają się i tak bardzo znaczne jak na czas reakcji kierowcy który trwał około 1 minuty.Na szczęście nikt tym razem nie ucierpiał.Nie była to też wina prowadzącego pojazd.Ale jak widać gaśnica w aucie może być w pewnych warunkach bardzo potrzebna.Poniżej rezultaty minutowego pożaru!

Volvo V50 T5 - wypalony kokpit
Volvo V50 T5 - wypalony kokpit
Volvo V50 T5 - spalona komora silnika
Volvo V50 T5 - spalona komora silnika

Kontra(banda)

Duża,ciężka limuzyna z mocnym silnikiem,mokra nawierzchnia w  jesienny poranek,podczas dojazdu do pracy w Maastricht, i jak w 95% takich przykrych przypadków zbyt duża prędkość.Kierowca s80 po szybkim wyprzedzaniu miał mało czasu na powrót na swój pas ruchu,więc zrobił to zdecydowanie,mimo seryjnego układu AWD ( All Wheel Drive) auto wpadło w poślizg uderzyło w bandę po przeciwnej stronie drogi,a gdy banda się skończyła wypadła do przydrożnego rowu po czym ustawiło się na dachu.Cudem było ze w tym czasie na przeciwnym pasie nie znajdował się żaden inny pojazd,bo groziło by to „czołowym” zderzeniem. Kierowca wyszedł z wypadku ze złamaną ręką i ogólnymi potłuczeniami.Niestety Volvo ucierpiało bardziej. Poniżej zdjęcia z parkingu,po transporcie wraku.

Volvo S80  V8
Volvo S80 V8
Volvo S80 V8
Volvo S80 V8