Miesięczne archiwum: Marzec 2010

Zbyt duża siła mięśni.

W Polsce zaczyna być to już widoczne choć może nie tak popularne jak w USA.Dzieci na 18 dostają jako prezent swoje pierwsze auto od rodziców , oczywiście jeszcze nie wielu w naszym kraju na to stać ale ta forma wyrażania zadowolenia ze swoich pociech ma  coraz szersze uznanie. W większości przypadków kilkunastoletni mały Fiat Cinquecento, Opel Corsa czy Ford Fiesta  nie nadszarpują budżetu rodziców,a młodym kierowcom pozwalają na zapoznanie się ze wszystkimi aspektami posiadania samochodu , a nie tylko jazdy. Drobne naprawy, przeglądy ,ubezpieczenia a przede wszystkim nabranie zdrowego rozsądku w użytkowaniu auta są bardzo przydatne w dalszych etapach życia.W USA niektórych rodziców stać na wiele więcej, nierzadko zdarza się tak że przeceniają umiejętności swoich dzieci.Auto które dostają na prezent często jest zbyt duże i mocne dla świeżo upieczonego kierowcy który tak na doba sprawę nie posiada jeszcze żadnych umiejetności. Tym bardziej jeśli jest to jeszcze dziecko ( O amerykańskie „driver licence” można starać się po ukończeniu 16 roku życia). Wypadek który miał miejsce w Dallas w stanie Texas spowodowany był przez 16-latkę ze świeżo odebranym „prawkiem”. Na łuku autostrady podczas opadów deszczu zbyt mocne przyciśniecie pedału gazu spowodowało uślizg tylnych kół jej pojazdu , uderzenie w betonową bandę dzielącą jezdnie a następnie dachowanie na poboczu drogi.Auto  , nowy Chevrolet Camaro z potężnym 8 cylindrowym i 370 konnym silnikiem o pojemności 6.2 litra okazało się zbyt wygórowanym testerem dla młodego kierowcy. Skutki poważne obrażenia kierującej oraz auto z stanem liczniki 375 mil trafiło na szrot. Czy 370 koni to nie za dużo jak na pierwsze samodzielne wojaże ?? Oceńcie państwo sami.

Chevrolet Camaro 1SS  6.2 V8 z 2010r
Chevrolet Camaro 1SS 6.2 V8 z 2010 r.
Stan licznka - salownowy.
Stan licznika wskazuje na nowe auto.
Auto nadaję się tylko do rozbiórki.

Zima jest niebezpieczna wszedzie!

Czasami wydaje się nam , że nie ma nic gorszego niż przeżycie zimy w naszym kraju będąc kierowcą jednego z aut jeżdżących po naszym kraju.Stan naszych dróg, ich „liche” oznakowanie, a także styl jazdy naszych rodaków kosztują wiele naszych nerwów. Jednak najgorzej jest chyba z każdym kolejnym opadem śniegu kiedy to w każdym z możliwych mediów słyszymy o tym że nasze służby drogowe znów zostały zaskoczone przez zimę. Wiadomo że nawet 5 letnie dziecko wie że jeśli w kalendarzy mamy już listopad , to w każdej chwili możemy się spodziewać opadów,dosłownie w każdej.Znaczy to że służby drogowe posiadają mniejsze kompetencje niż 5 latkowie w przedszkolu.Z drugiej strony należy też wiedzieć , że w bardzo rozwiniętych krajach choć służby drogowe są zawsze przygotowane na najróżniejsze  ekscesy pogodowe , posiadają też wystarczającą ilość sprzętu i ludzi także przegrywają z żywiołem. Jak chociażby w Kanadzie gdzie zimy są dosyć długie i z definicji kilka razy do roku paraliżują komunikacje w tym kraju. Przykładem może być kierowca Forda  Mustanga który uczestniczył w wypadku na Autostradzie nr 2 z Calgary w kierunku Edmonton w prowincji Alberta.Choć większość ludzi posiada tam potężne amerykańskie pickupy czy SUV -y z niezbędnym napędem na 4 koła.W tylno napędowym Mustangu z silnikiem o dużej mocy jazda w tak ekstremalnych warunkach wymaga doświadczenia którego ten młody kierowca nie posiadał.Skutek – auto na złowomisku czekające na export lub zezłomowanie.

Sportowy samochód + śnieżyca.
Sportowy samochód + śnieżyca.
Sportowy samochód + śnieżyca.
Sportowy samochód + śnieżyca.