03.30
W Polsce zaczyna być to już widoczne choć może nie tak popularne jak w USA.Dzieci na 18 dostają jako prezent swoje pierwsze auto od rodziców , oczywiście jeszcze nie wielu w naszym kraju na to stać ale ta forma wyrażania zadowolenia ze swoich pociech ma coraz szersze uznanie. W większości przypadków kilkunastoletni mały Fiat Cinquecento, Opel Corsa czy Ford Fiesta nie nadszarpują budżetu rodziców,a młodym kierowcom pozwalają na zapoznanie się ze wszystkimi aspektami posiadania samochodu , a nie tylko jazdy. Drobne naprawy, przeglądy ,ubezpieczenia a przede wszystkim nabranie zdrowego rozsądku w użytkowaniu auta są bardzo przydatne w dalszych etapach życia.W USA niektórych rodziców stać na wiele więcej, nierzadko zdarza się tak że przeceniają umiejętności swoich dzieci.Auto które dostają na prezent często jest zbyt duże i mocne dla świeżo upieczonego kierowcy który tak na doba sprawę nie posiada jeszcze żadnych umiejetności. Tym bardziej jeśli jest to jeszcze dziecko ( O amerykańskie “driver licence” można starać się po ukończeniu 16 roku życia). Wypadek który miał miejsce w Dallas w stanie Texas spowodowany był przez 16-latkę ze świeżo odebranym “prawkiem”. Na łuku autostrady podczas opadów deszczu zbyt mocne przyciśniecie pedału gazu spowodowało uślizg tylnych kół jej pojazdu , uderzenie w betonową bandę dzielącą jezdnie a następnie dachowanie na poboczu drogi.Auto , nowy Chevrolet Camaro z potężnym 8 cylindrowym i 370 konnym silnikiem o pojemności 6.2 litra okazało się zbyt wygórowanym testerem dla młodego kierowcy. Skutki poważne obrażenia kierującej oraz auto z stanem liczniki 375 mil trafiło na szrot. Czy 370 koni to nie za dużo jak na pierwsze samodzielne wojaże ?? Oceńcie państwo sami.




