Miesięczne archiwum: Październik 2009

Van seller!

Tytuł tego postu mówi sam za siebie.Każdy z nas spotkał się na drogach z kierowcami w autach koloru białego najczęściej jeżdżącymi z zawrotnymi prędkościami.I bynajmniej ta prędkość nie szczególnie przekładała się na możliwości transportowe czy też przeznaczenie danego auta.Od Małej Pandy aż po Forda Transita,którego gabaryty nie szczególnie nadawały się do sportowej jazdy.Oczywiście nie przeszkadzało to kierowcy,najczęściej w zawodzie przedstawiciela handlowego.Łamanie ograniczeń prędkości,wyprzedzanie na trzeciego,przejazdy na czerwonym świetle to tylko niektóre z grzechów głównych!!! Jednak ,wyjątkiem ku ich zdziwieniu okazały się prawa fizyki które na każdego odziarniają tak samo.W tym przypadku było tak samo.Kierowca „białego” Mercedesa Sprintera kończąc manewr wyprzedzania,zbyt gwałtownie wrócił na właściwy paś ruchu,śliska jesienna jezdnia + znacznie obciążenie nieprawidłowo ułożonym ładunkiem,zarzuciło tyłem auta.Kierowca próbował opanować „taniec” jednak przemieszczający się ładunek zrobił swoje.Auto wylądowało w rowie,łamiąc po drodze małe drzewo.Kierowca całe szczęście nie odniósł większych obrażeń.Ciekawe tylko czy ta sytuacja zmieni jego podejście gdy niedługo zasiądzie za kierownicą nowiutkiego „dostawczaka”.

Mercedes Sprinter 208CDI
Mercedes Sprinter 208CDI

canadian night….

Znowu wracam na zachodnia cześć kuli ziemskiej.Lecz tym razem do bardziej „cywilizowanego”  moim zdaniem kraju,czyli Kanady. Zaledwie troche na północ od 45 równoleżnika i nie ma już mil,galonów,funtów,Farhenhaita i innych głupstw 🙂 .Lecz niestety jak to sąsiedzi , lubią sobie nawzajem pomagać, także cały przemysł motoryzacyjny Kanady opiera się na imporcie ze Stanów Zjednoczonych.Także cały  ich system dróg wyglądabardzo podobnie do amerykańskiego szczególnie w rejonie GTA (Greater Toronto Area – przedmieścia Toronto)) w Ontario.Choć jest ich o wiele mniej.Auta ? No cóż, przystosowane na rynek amerykański – kanapy na kółkach, na pewno zdziwiło by każdego europejczyka który nie miał okazji jeżdzić czymś wprost od jankesów.Oni lubią luksus i wygodę  XXXXL -jedyny motyw jakim się kierują przy kupnie auta,a wygoda  nie zawsze idzie w parze z bezpieczeństwem.W tym wypadku kierowca Dodga podczas nocnej jazdy natrafił na przeszkodę na drodze i próbował ją ominąć. Jednak „kanapowe” zawieszenie w legendarnym sportowym aucie nie sprostało zadania i „zarzuciło” tak mocno że samochodów wleciał do przydrożnego rowu i dachował kilku krotnie.Kierowca z lekkimi urazami wylądował w szpitalu,natomiast prawie nowy Dodge Charger nadaję się już tylko na żyletki lub jak to woli konserwy!Prawdopodobnie o drobina twardego zawieszenia i bardziej bezpośredni układ kierowniczy i o takiej sytuacji nie było by mowy. W BMW serii 5 czy Audi A6  wyglądało by to zupełnie inaczej.Jednak to akurat to porównanie miejskiej skórzanej sofy  z twardą drewnianą ławką ze świerka! Niestety na tamtym kontynencie trend wyznaczają amerykanie!!!

Dodge Charger
Dodge Charger
Dodge Charger 2.7
Dodge Charger 2.7

fishtail…..

Bezpieczeństwo zdaje się być w dzisiejszych czasach nieodłączną składową całego przemysłu motoryzacyjnego.Coraz większy udział w sterowaniu naszymi autami przejmują mądrzejszy jakby się wydawało od nas komputery.Obecne CPU w systemach nowoczesnych aut maja kilkunastokrotnie większą moc obliczeniową niż komputery klasy PC jeszcze 10 lat temu.Nie powinno nas to dziwić, w końcu są od nas szybsze,nie chorują,nie mają na nie wpływu bodźce zewnętrzne,posiadają niepokonanie krótki czas reakcji.

Ale czy powinny nas zastąpić,kierowców ? Wielu młodych rozpoczynających „karierę” kierowcy nie potrafi wyobrazić sobie aut  bez ABS, ESP, ASR czy innych elektronicznych „strażników”.Jednak czasem zdają się pokładać cały ciężar odpowiedzialności wyłączanie w nich.Nadal są to tylko maszyny i mają prawo się mylić lub zadziałać nie poprawnie.

Świetnym przypadkiem zadje się byćwypadek który wydarzył się w Hiszpanii w San Martin de la Vega na przedmieściach Madrytu.Kierowcą podczas zjazdu z autostrady ,zignorował ograniczenie prędkości do 60Km/h i z dużą prędkością w dość ostry łuk.Oczywiście miał rację ESP zadziałało,i próbowało wyrównać różnice mocy i prędkości miedzy kołami tylnej osi jednak prędkość i o kilka setnych spóźniona i tym samy auto z tylnym napędem poddało się uślizgowi. Brak reakcji kierowcy i dachowanie w przydrożnym rowie!!! Skutek ? Tydzień szpitala dla kierowcy,i „pogrzeb” pięknego BMW na pobliskim szrocie.

BMW serii 5
BMW serii 5