Miesięczne archiwum: Sierpień 2009

Interstate Crashes.

volvo2
volvo s80 tył
Volvo s80
Volvo s80

W dzisiejszych czasach,większość dróg na świecie jest przepełniona autami.Od dawana skutki tego mogą odczuć ludzie żyjący za oceanem.Choć prężny rozwój USA pozwolił na wybudowania dość dobrej jakości drogi,to jednak lawinowo rosnąca ilość aut wcale nie polepsza bezpieczeństwa tamtejszych kierowców.Dodając do tego że przeciętna amerykańska rodzina posiada 3-4 auta,słabo wyszkolonych kierowców zajmujacych się podczas jazdy wszystkim oprócz kierowania autem i możliwość uzyskania prawa jazdy już w wieku 16 lat stanowi  bardzo niebezpieczną mieszankę.Ciągłe „traffic jams”,jazda zapchanymi autostradami zderzak w zderzak musi z czasem zbierać swoje żniwa.Tak było i w tym przypadku,gdy kierowca Volvo nagle zmienił pas ruchu. Spowodowało to zepchniecie go do betonowej bariery dzielącej jezdnie,i najechanie kilku samochodów od tyłu.Auto zostało kompletnie zniszczone,jednak kierowca oprócz ogólnych potłuczeń nie doniósł wiekszych obrażeń.Swoją drogą to  legenda o bezpieczeństwie szwedzkich samochodów urosła do rangi modlitwy w usa,i bezpieczne jest tylko to co ma znaczek Volvo ,(nawet jeśli jest ot stara pralka).W zatłoczonych miastach takich jak Los Angeles ,Chicago, czy Nowy Jork dziennie dochodzi do ponad 100 takich wypadków.

Pocałunek.

Bardzo często,wypadki powstają na wskutek połączenia 2 związanych ze sobą przyczyn.Nieodpowiednich warunków pogodowych oraz niedostosowania do nich prędkości z jaka poruszają się pojazdy.Dość małym odsetkiem jest także „nierozważność” kierowców, czy to wskutek zmęczenia , niewyspania lub innych przyczyn.Zdarzają się wtedy wypadki nie mniej groźne od innych, wypadnięcia z drogi zderzenia czołowe ,czy najechania!

e350 po spotkaniu z naczępą.
e350 po spotkaniu z naczępą.

W ty przypadku najechania było o tyle groźne, że było to zetknięcie z autem ciężarowym , a raczej jego naczepą.Kierowca poruszał się w zbyt małej odległości od poprzedzającego go pojazdu,i miał zbyt mało drogi i czasu na wyhamowanie.Poskutkowało to „wbiciem się” auta pod naczepę.Kierowca może mówić o szczęściu,gdyż trochę większa szybkość mogła go kosztować ścięcie głowy.

Górskie „spacerki”.

aromeo
Alfa Romeo 159 SW

Włochy jako kraj od dawna znajdujący się w strukturach UE tym samym bardzo bogaty (przynajmniej jego północna część),posiadający gęstą siatkę autostrad,także nie stroni od wypadków.Bardzo dużo z nich z nich zdarza się w górskich rejonach alp.Tak jak ten niedaleko
znanej miejscowości San Pellegrino,gdzie kierowca podczas zjazdu po oblodzonej nawierzchni w stronę doliny na jednym z zakrętów został „wypchnięty” z drogi i uderzył w barierki ochronne.Alfa jak widać dość dobrze zniosła uderzenie minimalizując przy tym obrażenia kierowcy.Choć przez lata inni kierowcy zarzucali tym poprzednikom ponadprzeciętną awaryjność (m.in. Alfa Romeo 155,156),to trudno zarzucić im cokolwiek w kwestii bezpieczeństwa.Nowy model 159 w wersji Sportwagon wzorcowo zniósł „zetknięcie” z barierką.
Mimo tego jazda w górach wymaga doświadczenia i wyostrzonej ostrożności.A wypadki zdarzają się nawet starym mieszkańcom którzy od lat mają doczynienia z górskimi trasami.